Archive for November, 2007

Wiadomość: Spotkania z Rafałem Dębskim

Monday, November 26th, 2007

Wydawnictwo Fantasmagoricon serdecznie zaprasza na spotkanie z Rafałem Dębskim, z związku z ukazaniem się wyboru opowiadań pt. PASTERZ UPIORÓW
07.12.2007 g.19.00 TRAFFIC CLUB ul. Bracka 25 Warszawa
08.12.2007 g.14.00 Księgarnia KONKRET ul. Zondka 3 Grodzisk Mazowiecki
Zrodlo (oryginalny wpis) na http://www.fahrenheit.net.pl/index.php?stan=wiadom&id=186&rss=y,Administrator

Karma… Czy da się zmienić nasz los? - Wojtek Pluciński - 25 grudzień 2007 - Kraków

Wednesday, November 21st, 2007

Wykład otwarty
Zrodlo (oryginalny wpis) na http://www.e-budda.pl/terminy/#1809,JACZYNOWSKA Maria

Fragment: Antologia - A.D.XIII, t.2

Sunday, November 18th, 2007

Łukasz Orbitowski, fragment opowiadania Cichy dom
Chryste Panie, pomóż mi! Gość wyskoczył spomię­dzy
samochodów, nie widziałem dobrze jego twarzy. Był gruby,
brodaty, potężnie zbudowany, pa­luchy, grube jak zwyczajna,
wcze­pił w moją kurtkę, biło od niego gnojem. Narobił w gacie,
pomyślałem, próbując go ode­pchnąć, ale facet
uwiesił się na mnie, wpakował kolano między moje nogi.
„Pomóż mi, Chryste, pomóż
mi”, po­wtarzał, dygocząc. Był […]

Fragment: Olga Gromyko - Zawód: wiedźma, cz.2

Sunday, November 18th, 2007

By nie dopuścić do zamieszek, zapobiegliwy władca Belorii wyznaczył na
miejsce turnieju łuczniczego, konkursów i zabawy porządnie
ogrodzone targowisko na skraju miasta, gdzie w niedziele handlowano
hurtowo i detalicznie. Ze środku placu uprzątnięto śmieci, postawiono
toporny drewniany pomost dla sędziów, coś przypominającego
chwiejne drabiny dla heroldów oraz wspaniałe, obite brokatem
i jedwabiem podwyższenie, na które wpakowano zapasowy tron z
królewskiego magazynu, doprowadzając […]

Fragment: Olga Gromyko - Zawód: wiedźma, cz.1

Thursday, November 15th, 2007

Ulokowano mnie w małym przytulnym domku niedaleko fontanny. Jego
właścicielką okazała się starsza wampirzyca, niziutka, pulchna, a do
tego aż nazbyt miła i rozmowna. Po oficjalnym wręczeniu zwoju Starsi
zaciągnęli Lena – dosłownie zaciągnęli, jako że delikwent się
opierał – do czegoś o nazwie Dom Narad, w związku z czym
biedak ledwie zdążył zamienić ze mną parę słów. Ze swojej
strony […]